piątek, 23 grudnia 2011

*** [odpowiedni]

nie martw się kiedyś wszyscy będziemy odpowiedni
dopasowani do rozmiarów dwa na dwa spopieleni
zeżarci przez robaki zrecyklingowani
ale dopóki trzeba gnieść się ze sumieniem
i rozpychać łokciami jak ostatnim sposobem na przetrwanie
dopóki sumienie gryzie ale nie połyka -
trzeba zaciskać pięści gryźć myśli
nie próbować za dużo możliwości
wgryzać się w życie i ryzykować
dopóki serce uderza tylko po klatce
a nie po twarzy choć czasem powinno
kiedyś wszystko się ułoży
teraz niech się tylko składa

(17.9.2011)

środa, 14 grudnia 2011

*** [linieję]

linieję
resztki słów jeszcze nie zrzuconych
palących duszę do granic popiołu
zużyty naskórek boli niewypowiedzianym
zdzieram serce pumeksem emocji
dotknij a nic nie poczujesz
odejdź odejdź linienie zaraźliwe
uciekaj jak najdalej
bo głębiej tylko nic


poniedziałek, 5 grudnia 2011

*** [piszę ci list]

piszę ci list
kolejny tak mały
nieważny słodki od łez
zdrętwiały palce od czerpania
z wnętrza duszy i stalówki
i kawa już zimna bez spodka

czy u ciebie wszystko w porządku
czy noce bezsenne a życie bezduszne
papierosy wciąż drogie
pamiętasz mnie jeszcze
przypadkiem
myślę o tobie przed snem

bo ja nadal się tułam
między szczęściem a nie-
płaczę bez soli
i poza gestami
spoglądam przez okno
tak ciemno i pusto w tę noc

spada gwiazda
ach tak życzenie pomyślę
czego pragnąć
gdy miłość jest wszystkim co mam
kiedy podasz mi rękę
gwiazda umrze ze szczęścia

[25.11.2011r.]