sobota, 19 listopada 2011

pestki transcendencji.

pluję pestkami transcendencji
jedząc winogrona własnej niewinności
reszta jest tylko nicnieznaczeniem
dusza w serwisie wcale niepogwarancyjnym
zużyła się za dużo wzięła na siebie ostatnio
ale gdy wróci znowu będzie do wzięcia
prawdziwa dusza wielokrotnego użytku
to nic że kochasz nie tak i nie aż tyle to nic
chcesz winogrono weź ile chcesz
spójrz w nasze rozszerzone źrenice
czemu nie zapalimy światła własnej
osobistej prywatnej szczelnej radości
wciąż stajemy po dwóch stronach muru
zwanego przez grzeczność rzeczywistością
zerwij całą kiść i nie patrz więcej w tę stronę


4 komentarze:

  1. pytanie 1: czym będą winogrona po konsumpcji?
    pytanie 2: w środku niewinności tkwi transcendencja?

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. zgodnie z prawem entropii, wszystko zmierza do rozkładu, więc po konsumpcji tylko kwas solny, jelita i szalet.
    2. a powinna?

    (poczułam się jak na zajęciach z polskiego...)

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. ergo niewinność podmiotu także do rozkładu zmierza (świntuszek!)
    2. to jest bardzo dobre pytanie. przykro mi, nie znam na nie odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń